Jaki rok, takie dyktando - czyli zamiast "Andrzejek z ortografią"...

Jesienną tradycją w naszej gminie stały się „Andrzejki z ortografią” – gminne dyktando przygotowywane przez Zespół Szkół nr 3 w Przytkowicach. Mały, zjadliwy wirus zadziałał także na tym polu, uniemożliwiając nam tradycyjne ortograficzne zmagania – ze względu na sytuację epidemiczną dyktando się nie odbędzie. Nie oznacza to jednak, że możemy zarzucić poznawanie i utrwalanie reguł ortograficznych oraz ćwiczenie poprawnej pisowni.

Do ćwiczeń i zabaw ortograficznych zachętą niech będzie, przygotowany zamiast dyktanda, „wierszyk ortograficzny” (napisany przez polonistkę ZS nr 3 w Przytkowicach, Marię Balcer).


Smok z epoki Internetu

W epoce dóbr Internetu,
gdy już się skończyły baśnie,
historia ta fantastyczna
znowu się zdarzyła właśnie…

Najpierw wieści cichuteńkie
przybiegły z odległych krajów
i odtąd jedna po drugiej,
niemiłe, chyżo spadają.

Wieści o strasznej ohydzie,
co świat okrutnie traktuje,
paskudnym smoku Covidzie:
na kogo chuchnie – choruje!

Choć rzesza śmiałków próbuje,
przywdziewa kombinezony,
każdy się przed nim maskuje,
smok wygraną zachwycony.

Choć się roi od rycerzy,
co paradują w przyłbicach,
paskudzie uśmiech nie znika
z rozchichotanego lica.

Ale poczekaj, potworze!
Zadziała na cię szczepionka,
zszarzejesz, skurczysz się, sczeźniesz,
buzie wystawim do słonka!

Utwór ten ortograficzny
nazbyt błahy wam się wyda?
Niezły wszakże jest dla skutków,
które zdziałała ohyda…

No, bo któżby wierzył w zdalnych
ćwiczeń pisania efekty,
kiedy, miast wkuwać regułki,
włączamy autokorekty?!